Szczepienia

Dzisiaj chciałam poruszyć bardzo ważny temat dotyczący szczepienia dzieci. Otóż od dłuższego czasu zaczął panować na świecie prąd myślowy aby jednak nie szczepić dzieci. Skąd się to wzięło i czy warto nie szczepić?

Na wstępie trochę definicji

SZCZEPIONKA – preparat pochodzenia biologicznego, zawierający antygen który stymuluje uklad odpornościowy organizmu do rozpoznawania go jako obcy, niszczenia i utworzenia pamięci poszczepiennej. Dzięki tej pamięci, w przypadku kolejnego kontaktu z antygenem (infekcji), odpowiedź immunologiczna wykształca się szybciej i jest silniej wyrażona (odporność wtórna), co ma uniemożliwić naturalny przebieg choroby, wraz z wykształceniem się typowych dla niej objawów klinicznych ( źródło wikipedia).

Co wchodzi w skład szczepionki?

W szczepionce może znajdować się jeden lub wiele drobnoustrojów  ( lub ich elementy np enzymy itp.). Są one żywe, ale osłabione bądź martwe. Wszystko to jest wzmocnione substancjami pomocniczymi, które w przypadku żywych drobnoustrojów ma je na celu utrzymaniu przy życiu czyli np. cukry czy białka. Dodatkowo zawierają konserwanty po to aby nasza szczepionka była ważna. I tu zaczyna się wielką burza.

Konserwant – tiomersal

Szczepienia stały się mniej popularne właśnie przez ten konserwant, który zawiera w sobie związki rtęci. Przeciwnicy szczepień obwiniają ten związek za autyzm.

W badaniu „Poziom rtęci u noworodków i niemowląt po otrzymaniu szczepionki zawierającej tiomersal” (Mercury Levels in Newborns and Infants After Receipt of Thimerosal-Containing Vaccines) wykazano niskie ryzyko toksyczności tej substancji. Ponadto, dowiedziono, że tiomersal jest usuwany z organizmu i nie dochodzi do jego kumulacji.

W roku 2004,  amerykański Komitet ds. Bezpieczeństwa Szczepienia Instytutu Medycyny odrzucił hipotezę o istnieniu związku przyczynowego między szczepionkami zawierającymi tiomersal a autyzmem. źródło 

Za i przeciw

Nie będę tutaj rozpisywać się dlaczego warto, a dlaczego nie. Każdy zwolennik znajdzie milion powodów za a przeciwnik milion powodów za przeciw. Odsyłam tu do bloga Pana, który wykonał niesamowitą robotę jeżeli chodzi o szczepienia i nie będę bawić się w kopiowanie jego pracy. Zbadał sprawę dogłębnie i myślę, że jest odpowiedzią na wszelkie wątpliwości nasze w sprawie szczepienia dzieci.

Ja szczepię

Jestem mamą 4 dzieci i wszystkie moje dzieci są zaszczepione i żadne nie miało jak do tej pory objawów po szczepiennych. Dalej dwójkę starszych niestety nie zaszczepiłam przeciwko ospie. Obydwoje mają już tą chorobę za sobą i nikomu nie życzę aby tak ciężko dziecko znosiło chorobę. Do dzisiaj mają pełno blizn po ospie zwłaszcza po tych krostach, które pojawiły się jako pierwsze. Bliźnięta na pewno będę zaszczepione przeciwko ospie również.

Jako rodzic biorę pełną odpowiedzialność za życie moje dziecka i nie jestem na tyle odważna  (I może glupia) żeby zaryzykować ich życiem w myśl jakiego nurtu, którego niestety argumenty są często nie prawdziwe bądź mocno naciągnięte.

http://www.mamalekarz.pl/kalendarz-szczepien/

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *