Wybór szpitala na poród

Po pierwsze zacznę od tego, że porodówka w Szczecinie to chyba koszmar każdej mamy, bynajmniej mój. Przede wszystkim mamy tu tylko dwa szpitale, które mają oddział położniczy 🏨. Następne dwa są już w innych leżących niedaleko miasteczkach.

Kiedyś było ich cztery, przy czym jeden ze szpitali zamknęli, a drugi prosi się o generalny remont i postanowili o zamknięciu porodówki (moje poprzednie dzieci się tam rodziły).

Wychodzi więc, że na około 400tys. ludzi z samego Szczecina są dwie porodówki. Nie wspomnę już o tym, że wiele osób przyjeżdża rodzić tutaj, a są z okolicznych miejscowości.

Porodówka Zdroje

Pierwsza z nich jest to porodówka w Zdrojach. w ostatnich latach przeszła generalny remont i wszystko jest stosunkowo nowe i mają dobry sprzęt do ratowania wcześniaktów.  Po takim opisie od razu można zapytać to czego chcieć więcej. No właśnie tutaj rodzi się problem, że każdy chce tam rodzić. Co za tym idzie ludzie walą tam drzwiami i oknami i nie tylko ze Szczecina, ale całej okolicy. W następstwie kobiety są odsyłane do innych szpital bądź oczekują na poród wiele godzin. Opinie, które znalazłam na internecie pokazują, że jest nie wystarczająca ilość miejsc i personelu na takie zainteresowanie tym szpitalem. Kobiety często pozostawione są z dziećmi same bez (moim zdaniem niezbednego) wsparcia. Najbardziej skrajną opinia było to, że zlekceważyli słowa pacjentki, która mówiła, że po znieczuleniu wciąż czuje nogi i wykonali zabieg cc po czym ileś czasu leżała na korytarzu bez dziecka, bo nie było miejsca w sali.

Oczywiście trafiają się także pozytywne opinie. Przykład mojego męża kuzynki, która akurat trafiła jak nikogo nie było i mogła wybrać sobie sale porodową. Od szpitala dostała praktycznie wszystko pieluchy, ciuszki itp. i jedyne co musiała mieć to chusteczki nawilżane. Inni znajomi z kolei mieli mieszane odczucia, gdyż sam poród był ok, a dalsze komplikacje z dzieckiem nie były zauważone.

Porodówka Pomorzany

Kolejna porodówka znajduje się w szpitalu na Pomorzany. Przyznam, że nigdy nie byłam tam na tej porodówce, jednak chodziłam tam do poradni patologi ciaży, że względu na grupę krwi (0 Rh-) i ryzyko wystąpienia konfliktu serologicznego. Jak moje poprzednie dzieci się rodziły opinia o szpitalu chodziła różna. Chodziło o zakażenie noworodka bakteria w wyniku czego dziecko miało sepsę. Dzisiaj wiem, że to nie wina szpitala, a bakterii którą dziecko może się zarazić od matki.

Szpital generalnie jest dosyć stary i to często kobiety zarzucają jako negatywny argument. Stare sale, nieodnowione toalety itp. Natomiast pełno wszędzie opini, że opieka nad matka i dzieckiem jest rewelacyjna i te braki komfortu są zastępowane przez fachowców i poczucie bezpieczeństwa. W dodatku w tym szpitalu nie ma takiego natłoku ludzi jak w Zdrojach. Ostatnio czytałam również wywiad z ordynatorem, który mówił, że mogą mieć znacznie więcej porodów.

Tak wyglądają opinie, a co uważam ja…

Szukałam jak najbardziej aktualnych opini w internecie z czym nie zawsze było łatwo.  Przekopałam Facebook i różne fora 😧, aby mieć szeroki obraz tego co się dzieje. Podobnie popytałam inne mamy co wiedzą w tym temacie.

Kiedy wybierałam lekarza prowadzącego zależało mi, żeby był ze szpitala ze Zdroji, gdyż myślałam o tym co będzie jak zacznę wcześniej rodzić. Wtedy tylko liczył się szpital w Zdrojach, ze względu na sprzęt do ratowania takich maluchów. Dzisiaj po pierwsze okazało się, że ten lekarz nie pracuje w Zdrojach 😠, a dwa ciąża jest już wysoka i nie mam, jak do tej pory, problemu z jej donoszeniem.

Mój poród ma być poprzez cc dlatego, że wcześniejsze dziecko urodziłam tak i istnieje duże ryzyko pęknięcia macicy podczas porodu i ciąża bliźniacza często jest wskazaniem do cc. Wstępny termin mam ustalony na 37 tydzień, tak więc zostało jeszcze 4 tygodnie i myślę, że powinnam je donosić. Moje poprzednie argumenty za szpitalem w Zdrojach ulotniły się jak balonik 🎈a pojawiło się dużo wątpliwości odnośnie samej opieki.

Jutro mam wizytę w poradni na Pomorzany, gdyż po telefonicznej konsultacji z jednym i drugim szpitalem Panie z Pomorzan doradziły mi, żebym była i nich w poradni pod opieką już teraz. W Zdrojach dopiero po 34 tygodniu ciąży. I to ma być wizyta sprawdzająca czy faktycznie nadaje się do cc 😓.

Mam zamiar wybrać się i obejrzeć porodówki i zrobić konkretne badanie gdzie chcę być cięta. Prawda jest taka, że to moja druga cc, wiem co mnie czeka i dlatego jestem przerażona 😢😢😢

Aktualizacja:

Jestem już po wizycie w poradni na Pomorzanach i muszę przyznać, że jestem miło zaskoczona. Oczywiście czekania było trochę, jednak jest to zrozumiałe ze względu na okres urlopowy. Zostało wykonane KTG dzieci oraz USG. Dzieci ważą po około 1500g, a drugie 1600g. Jest to mniej niż waga dziecka w pojedynczej ciąży, ale tu są dwoje, więc jest to normalne. Niestety szyjka macicy nie jest już taka jak powinna i w związku z tym dostałam do wzmocnienia jej luteinę (progesteron – jeden z hormonów). Byłam badana przez dwie lekarki i przyznam, że obie wydały się bardzo rzeczowe, konkretne i dokładne. Tak jak mój lekarz stwierdziły, że wskazanie jest do cc i zakończenie ciąży w 37 tygodniu plus 1 dzień. Zostaje już u nich pod opieką i wybieram porodówkę na Pomorzanach. Jeszcze czeka mnie wizyta na samej porodówce, żeby zobaczyć co i jak. 

Źródło: http://www.wikiwand.com/es/Lupa

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *