Szybka decyzja – wracamy do Polski

Bliźnięta znacząco zmieniły spojrzenie na nasze życie w UK i podjęliśmy decyzję o powrocie do Polski. Najbardziej przerażały nas koszty wynajmu większego domu, które w ostatnim czasie mocno poszły do góry. Kolejnym argumentem za powrotem były koszty posłania bliźniąt do „żłobka”. Jak sprawdziliśmy ceny plus to wszystko razy dwa to znacząco nas to przeraziło. Tak, więc wzięliśmy wszystkie plus i minusy i wybraliśmy opcję Polska. Wiem, że wielu osobom może to wydawać się dziwne. Tym bardziej, że w Polsce panuje przekonanie, że w Anglii to ma się takie kokosy zwłaszcza jak ma się dużo dzieci. Z tego co zaobserwowaliśmy jest to system, który wspiera rodziny z dziećmi i ludzi z mniejszymi zarobkami, jednak wolę nie mieć tej pomocy niż zarabiać tak mało, żeby się na to kwalifikować. Może macie jakieś inne przemyślenia na ten temat? Dla mnie to wspieranie bezrobocia, ale może się mylę.

Z racji, że postanowiliśmy przeprowadzić się z powrotem do Polski musiałam wybrać po raz kolejny lekarza. Oczywiście zrobiłam rozeznanie i wybrałam lekarza zajmującego się bliźniętami.

Pierwsze obawy…

 Od poprzedniego usg minęło 5 tygodni, więc już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę te dwie fasolki. Oczywiście jak to w ciąży bywa tysiące strasznych historii na temat ciąż bliźniaczych usłyszałam, które zamiast uspokoić jeszcze bardziej powodowały niepokój.
Zwłaszcza jedna spowodowała, że czekałam na to usg jak na zbawienie. Otóż w przypadku ciąż bliźniaczych może się tak zdarzyć, że jeden bliźniak może wchłonąć drugiego i zostaje tylko jedno dziecko i to może mieć miejsce aż do 10 tygodnia ciąży.
Moja głowa zaczęła wariować, a co jeśli u nas tak będzie? Z powodu ciąży bliźniaczej postanowiliśmy kupić dom w Polsce, przeprowadzić się i znowu zmienić życie o 180 stopni, a jak się okaże, że teraz jest tylko jedno?!
Dużo stresu i przyszedł dzień wizyty. Usg odpalone i są dwa robaczki i już nie małe paproszki ledwo widoczne na usg, a dwa mini dzieciątka z widocznymi rączkami, nóżkami i innymi częściami ciała.
Przyznam, że kamień z serca i oboje z mężem bardzo się cieszyliśmy, że są tam dwoje 🙂
Źródło: http://www.keepcalm-o-matic.co.uk/p/keep-calm-and-welcome-to-poland-2/
Źródło: http://www.keepcalm-o-matic.co.uk/p/keep-calm-and-welcome-to-poland-2/

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *