Jak podróżować z niemowlakiem?

To jest dobre pytanie i jeżeli chodzi o podróżowanie z małym dzieckiem to można stosować kilka zasad. Pomimo rad, które napiszę musicie zawsze pamiętać, że to co działa na jedne dzieci na inne nie będzie.

Podróżować tylko z głową

Przede wszystkim zastanów się co potrzebujesz najbardziej i do czego musisz mieć łatwy dostęp. Jedzenie, pieluchy, chusteczki i w razie co chociaż jeden komplet ciuchów na zmianę.

Nie ma co pakować nadmiaru rzeczy do najbardziej podręcznej torby. To jest torba w razie co. Taka z której wszystko łatwo wyciągnąć i masz dostęp do każdej spakowanej rzeczy.

Jedzenie

Zastanów się o jakiej porze dnia będziesz podróżować. My akurat mieliśmy dwie opcje podczas pierwszej podróży był to cyc. Teraz lecieliśmy noc🌃/ rano i potrzebne były posiłki na ten czas.

Warto i to zawsze mieć małą przekąskę, którą możesz maluchowi dać do ręki. Często rodzice decydują się na chrupki kukurydziane lub biszkopty. Mogą to być np różnego rodzaju placuszki, które samemu można wcześniej przygotować.

Nie zapomnij o napoju. Zwłaszcza kiedy podróżujesz samolotem. Popijanie wody i żucie jedzenia pomagają na zatykane uszy.

Ciuchy

Warto mieć jeden komplet ciuchów w razie co. Moi uwielbiają „wypuszczać” kupę na zewnątrz pieluchy i prawie zawsze trzeba zmienić wszystko.

Dodatkowo ubierz dziecko w ten sam typ ciuchów co bierzesz do torby. Co to oznacza jak ubierasz body leginsy i top to to samo spakuj do torby.

Oczekiwanie na samolot

To jest ten czas kiedy możesz malucha wymęczyć. Im więcej wyszaleje się przed tym chętniej pójdzie spać w samolocie. Warto, więc powyglupiać się właśnie w oczekiwaniu na samolot. Wszelkiego rodzaju łaskotki mile widziane 😉

To też czas na posiłek i przewinięcie pieluchy, by w samolocie jak najmniej się gimnastykować z takimi rzeczami.

Sama podróż

Przede wszystkim spokój. Trudno jak będzie się dziecko darło nic nie poradzisz. W końcu przestanie 😉

Staraj się dużo mówić do dziecka. Zabawki zostaw na kryzys. Pokazuj pojedyncze i dopiero jak już się znudzi zaproponuj następną. Czasami noszenie po samolocie też pomaga. My zawsze pozwalamy ludziom zgadywać nasze dzieci i chętnie sami też rozmawiamy przynajmniej szybciej leci czas. W końcu czas na drzemkę. W samolocie podobnie jak w aucie buja, szumi i dzieci często zasypiają. Nasze podczas tego lotu miały po dwie drzemki.

Dacie radę

Najważniejsza rzecz to pozytywne nastawienie. Na pewno dacie radę, bo i czemu by nie. Nie ma takiej rzeczy, z którą byście sobie nie poradzili.

A i na koniec taka uwaga dla rodziców bliźniąt na niektórych lotniskach nie przepuszcza Was przez bramki z wózkiem. Tak jest np w Berlinie i trzeba wypożyczyć za darmo dwa lotniskowe (brak opłaty).

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *