Podwójna mama czyli matka karmiąca 

Kiedy przygotowywałam się do przyjścia na świat bliźniąt zdawałam sobie sprawę, że będzie trudniej. Nastawiałam się jednak na inne problemy. Myślałam o tym, że będę ciężko ich nosić, czy co zrobię jak będą razem płakać. Nie myślałam nigdy o tym, że tyle trudności sprawi mi karmienie piersią.

90% karmienie

Wiem, że dzieci są na razie malutkie i takie maluszki potrzebują być przy mamie, jednak wydaje mi się, że tylko karmię.

Na początku miałam trochę kłopotu z układaniem ich i potrzebowałam pomocy męża. Po 6 tygodniach nabrała już takie wprawy, że same układam dzieci. Najtrudniejszą rzeczą jest czas. Na ich karmienie schodzi na prawdę dużo czasu. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i siedzieć. Wszystkie programy telewizyjne jak ukryta prawda, szpital czy cała seria starożytni kosmici na h2 mam w małym palcu. Dodatkowo telefon w ręku i wydaje pieniądze 😂😂😂 Nic tak nie pomaga w zabiciu czasu jak zakupy na allegro bądź przeglądanie ciuchów:) 

Jedyna zasada brak zasad

Oczywiście naczytałam, że najlepiej karmić oboje na raz. Niestety życie wszystko weryfikuje i często jest tak, że karmię ich razem, a potem jedno zasypia a drugie dalej na cycu. Potem to pierwsze się budzi i dołącza do drugiego bądź wymieniają się. W trakcie dnia już się wydaje, że śpią odkładam do łóżeczka i znowu oczy otwarte i wszystko zaczynamy od nowa. W nocy śpią ładnie i najadają się szybko, jednak zdarza im się zabudzić pieluchę w trakcie karmienia, a po przebraniu znowu się budzą i zdarza się, że na jedno karmienie schodzi około 2h.

w ostatnim czasie zmieniłam taktykę i do 3 w nocy karmię ich równocześnie a potem biorę do łóżka i karmię na zmianę w pozycji leżącej.

Tak jak widzicie karmienie to prawie 90% mojego obecnego życia 😉

Nasz schemat

Od kilku dni staram się wprowadzić następujący harmonogram dnia:

  • wstajemy około 7 i ja staram się zjeść śniadanie i napić się kawy, a dzieci w tym czasie leżą w łóżeczku patrząc na karuzelę.
  • następnie od 8 do około 12 karmię na zmianę z ich krótkimi drzemkami. W czasie tych krótkich drzemek staram się wstawić jakieś pranie, powyności rzeczy do kuchni itp.
  • 12 – 13 szykujemy się na spacer
  • spacer i po spacerze dzieci śpią zazwyczaj i jest to czas na przygotowanie obiadu
  • po południu oni śpią lepiej więcej tu jest czas na sprzątanie i ewentualne karmienie
  • wieczór z dziećmi starszymi
  • kąpiel maluchów i szykownie starszych do spania
  • 21 – 22 czas dla nas, jednak zazwyczaj idę spać
  • 23 – 24 pierwsze karmienie
  • około 3 drugie i od tej pory dzieci są ze mną w łóżku.

Tak mniej więcej wygląda mój dzień w najprostszej wersji. Czasami jak dzieci śpią staram się odsypiać noc. Częściej się zdarza jednak wersja gdzie jedno je a drugie śpi.

 

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *