Organizacja – czyli jak nie zwariować z tym wszystkim

Przyznam, że jako przyszła mama bliźniąt często zaglądam na inne blogi czy portale o bliźniakach. W ostatnim czasie bardzo się zestresowałam, że moja organizacja i przygotowania do nadejścia dzieci są daleko w tyle.

Dużo podwójnych mam jest już gotowa na swoje maluchy od około 30 tygodnia. Czytając posty na temat tygodnia ciąży w którym urodziły się ich dzieci wcale nie zaczęło mnie to dziwić. Tutaj rostrzał jest w zakresie od 26 do 40 tygodnia.

Oczywiście całe te czytanie okropnie mnie zestresowało, bo oprócz posegregowania ubranek rozmiarami i według płci (tu masz więcej info) nie zrobiłam nic.

Tym razem to nie lenistwo

Brak całkowitego przygotowania i organizacji nie wynikało z tego, że mi się nie chce czy nie mam czasu (tego mam dość sporo), a raczej z ograniczeń finansowo magazynierskich. Kupno domu i jego powolne wyposażanie pochłonęło ogromną ilość pieniądzy, a jeszcze nie wszystko jest skończone. Na wszystko idą pieniądze jak woda. Niech chodzi o to, że narzekam, ale cały czas jest coś do kupienia i zrobienia ważniejszego. W dodatku zakup używanego auta też nas sporo kosztowało  i jego kilkukrotne naprawy tym bardziej, a w tym mechanik naciągcz (tak moi drodzy ople się pasują i to niestety mój dosyć często).

Panika i zbieractwo

Niestety bliźnięta to jakby nie patrzeć podwójny wydatek. Oczywiście staram się jak mogę i wszystko organizuję tanim sposobem. Część ubranek zamówiłam w UK, część dostałam, część odkupiłam. To samo postanowiłam zrobić z łóżeczkami. Łącznie potrzebuję ich 4 (góra dół x dwoje dzieci – zostawię to na inny wpis) i też jedno dostałam, resztę muszę kupić. Szukam oczywiście najtańszych i w miarę znośnym stanie (plus materace do nich) to już się robi ponad 600zł. Dlatego też wciąż mam jeszcze nie kompletną wyprawkę.

Pranie i prasowanie

Podobne problemy spotkały mnie przy praniu i prasowaniu ciuchów dla maluchów. Otóż przeprowadzając się z UK do Polski zostawiłam moją starą i okropną deskę do prasowania, bo stwierdziłam, że tu kupię nową i lepszą. Niestety ceny okazały się dosyć wysokie. Czy wiecie ile kosztuje głupia deska do prasowania?! 😫😰😰

W dodatku nie mam jeszcze mebli w sypialni gdzie docelowo miały być trzymane rzeczy dzieci i jedna komoda na dole też właśnie w tym zakresie. Tak, więc znowu prasowanie musiało czekać 🙁🙁🙁🙁

Angielski macierzyński

Postanowiłam zakupić potrzebne rzeczy z otrzymanego macierzyńskiego  (wciąż piszę o tym wpis) o który można się już starać od 26 tygodnia ciąży. Złożyłam dokumenty i oczywiście cisza. Termin na ich odp minął pomiędzy świętami, więc nikt w tym czasie nie pracował i nie było szans na jakąkolwiek informację. Kasy brak i wyprawki brak 😣😣

Dlatego postanowiłam w oczekiwaniu na to zaplanować wszystko co mi potrzeba i zorganizować to tak, abym o niczym nie zapomniała.

Dobra organizacja nie jest zła

Otóż podczas przeprowadzki do Polski mieliśmy masę rzeczy do załatwienia i wtedy mąż pokazał mi Google keep czy jakoś tak. Aplikacja pozwalająca na tworzenie list do zrobienia i dzielenia je wspólnie z inną osobą. Naprawdę świetna sprawa, która pomogła nam uporządkować tyle rzeczy. W dodatku ma się ją w telefonie i tylko chwilę zajmuje dodanie bądź oznaczenie czegoś. W ostatnim czasie zaczęłam również używać prostej aplikacji memo w moim telefonie,gdzie tworzę podobne listy tylko już ich nie dzielę z nikim.

Podczas organizacji świąt wszystko planowałam właśnie w tym memo, aby nie zostać ze wszystkim na ostatni dzień.

Dodatkowo łatwo złapać myśli, które czasami wskakują nam do głowy typu a muszę to czy tamto i zaraz o nich zapominamy. Tak wygląda moja przykładowa lista:

Kolejna rzeczą przydatną w organizacji jest kalendarz. I nie mówię tu o takim papierowym (chociaż zależy kto co lubi), a bardziej elektronicznym. Wszystko wbijam do mojego kalendarza (tak też od google) i ustawiam przypomnienie jeden dzień przed i 1h przed. Przyznam, że zdarzyło mi się zapomnieć o ważnych sprawach. Pamiętałam o nich rano, a już np o godzinie 16 zapomniałam i był telefon gdzie jesteś itp. Dlatego jak wychodzę od lekarza to pierwsze co robię to wpisanie następnej wizyty w kalendarz z przypomnieniem. Nawet wpisuje takie błahe sprawy jak zadzwonić do …, ponieważ jak pojawia mi się taka informacja w trakcie dnia mój mózg męczy mnie, żeby to zrobić. Ostatnio zaczęłam tam także dodawać rzeczy takie jak zadania do zrobienia.

Organizacja wyprawki

Zrobiłam osobne listy do szpitala i tego co potrzeba mi dla dzieci w sensie wyprawka. Powoli odhaczam rzeczy i widzę, że na liście są wciąż artykuły nad którymi się zastanawiam czy kupić bądź nie są to przedmioty potrzebne na już.

Kilka dni temu zakupiłam deskę do prasowania (Auchan – 89 zł mega dobra cena zobaczymy co z deską😆) i wyprałam i wyprasowałam już połowę ubranek dla dzieci. W tym te co mają mieć do szpitala (suszarka do ubrań to drugi z mega wynalazków, pierwszy oczywiście zmywarka 😉).

Na koniec

Czasami z przyczyn od nas nie zależnych musimy odwlekać nasze plany, jednak dobra organizacja pomoże nam w tym abyśmy o niczym nie zapomnieli. Wydaję mi się, że w dzisiejszych czasach mamy tyle spraw na głowie, że nie trudno aby coś przeoczyć. Warto jest więc robić sobie listy zadań do zrobienia, czy też planować poszczególne dni. Pozwoli to uniknąć wszystkiego na raz przez co jesteśmy później zmęczeni i nerwowi. Mam nadzieję, że taka dobra organizacja pomoże mi przy ogarnięciu 4 dzieci i całego domu, a z czasem powrotu do pracy😃😃😃

 

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *