Kto pierwszy ten lepszy – czyli wyścig bobasów

Kto nie lubi być pierwszy? Oto jest dobre pytanie. Od młodych lat jesteśmy w systemie kto pierwszy ten lepszy. Często jako mama sama wykorzystuję to, żeby pozytywnie zachęcić moje dzieci do zrobienia różnych rzeczy np. mówię kto pierwszy zje obiad i w ciągu następnej minuty cały obiad znika z talerza 🍽️ Oczywiście nie ma w tym nic złego do póki na szali nie pojawia się ktoś z kim możemy rywalizować. I zaczyna się wyścig szczurów.

„Bo moja Kasia to robiła to jak miała…”

Możecie sobie wrzucić co chcecie do tego zdania. Na pewno każdy z Was takie zdanie kiedyś słyszał, a jak nie to usłyszy. Niestety nie da się uniknąć porównywania i analizowania tego co jedno dziecko umie a czego nie, jednak nie należy brać tego do serca.

Ciesz się tym co masz tu i teraz

Pamiętam jak urodziłam swoje pierwsze dziecko to cały czas nie mogłam się doczekać każdego następnego kroku rozwojowego. Pierwszego uśmiech, pierwszego gaworzenia, pierwszej łyżeczki, kroków itp. I tak te pierwsze lata życia mojego dziecka uleciały gdzieś bardzo szybko i w ciągłym oczekiwaniu na coś. Następnie urodził się mój synek i tu już zwolniłam, jednak wciąż miała w głowie, że zaraz będzie siedział, chodził itp. Teraz kiedy urodziły się bliźnięta mam całkiem inne spojrzenie na rzeczywistość. Przyjemnością jest każda chwila, sekunda z nimi. Chłonę wszystko tak jak jest i ciesząc się tym tu i teraz.

Zapytacie skąd taka zmiana? Dlatego, że po dwójce dzieci wiem jak szybko to maleństwo wrasta w starszaka i jak te cudowne chwile uciekają bezpowrotnie. Jak szybko w ciągu tego pierwszego roku od maleńkiego okruszka dziecko zmienia się w mini człowieka radzącego sobie dobrze samemu. Jak szybko jest od nie mogę żyć bez mamy do „ja sam”. Tym bardziej, że mam tego świadomość, że to już ostatni raz kiedy mogę tego doznać. Wszystko to wydarzy się po raz pierwszy i zarazem ostatni.

Nie czekaj na jutro

To właśnie dlatego nie ma sensu brać udziału w tym wyścigu, bo nasze maleństwo i tak będzie siedziało, chodziło, mówiło, a czy to będzie dziś czy za 2 tygodnie i czy będzie szybciej niż dziecko Jadźki czy Kryśki to nie ma to najmniejszego znaczenia. Prędzej czy później i tak  osiągną te same  kompetencje co dziecko koleżanki. Przecież  każdy z nas dorosłych potrafi chodzić, jeść łyżeczką czy mówić.Natomiast może uciec nam coś bardzo cennego i będziemy męczyć się czymś co i tak nie znaczy nic.

Popatrz na swojego malucha i doceniaj każdą sekundę z nim, bo jutro będzie już o dzień starsze 🙂

https://www.google.pl/amp/s/jolantafujawa.wordpress.com/2016/11/14/co-to-jest-czas/amp/

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *